fbpx

Margaret Atwood – „Opowieść podręcznej” i „Testamenty” [Recenzja]

Fot. Jerzy Bandel/Bookalog.pl
0

Opowieść podręcznej po raz pierwszy wstrząsnęła światem w latach 80. XX wieku, gdy została opublikowana. Swój renesans przeżywa od czasu emisji serialu na podstawie powieści. Opublikowana w 2019 roku kontynuacja bestsellerowej historii otrzymała Nagrodę Bookera. Całkowicie zasłużenie!

Fabuła najsłynniejszej powieści Margaret Atwood rozgrywa się w fikcyjnym świecie Republiki Gileadu. To miejsce, powstałe po zamachu na rząd Stanów Zjednoczonych, jest szczególnie przerażające dla kobiet, które są tam całkowicie poddane mężczyznom. Władze Gileadu podzieliły kobiety na kilka kast – Żony są w najbardziej uprzywilejowanej pozycji, bo mają szansę wyjść za Komendantów, czyli wysoko postawionych mężczyzn. Marty to gospodynie i służące w ich domach. Podręczne natomiast w tej hierarchii znajdują się na samym dole – w rzeczywistości pełnią rolę niewolnic seksualnych. Jednak nie służą Komendantom do zaspokajania żądz. W świecie Gileadu panuje kryzys reprodukcyjny, dlatego za największe błogosławieństwo uważane jest posiadanie dziecka. Zadaniem Podręcznych jest urodzić dzieci tym parom, które same nie mogą ich mieć. Często jednak ponoszą za to najstraszliwszą cenę.

Opowieść podręcznej była zapisem wspomnień jednej z takich dziewczyn, Podręcznej. Testamenty są zupełnie niezależną powieścią, której akcja rozgrywa się piętnaście lat po zakończeniu akcji pierwszego tomu. Warto zaznaczyć, że decyzja autorki o powrocie do Republiki Gileadu była strzałem w dziesiątkę – nowa książka trzyma poziom poprzedniej powieści, a jednocześnie rozwija i tłumaczy wątki, które wcześniej pozostały niedopowiedziane. W Testamentach poznajemy aż trzy bohaterki, a każda z nich ma do opowiedzenia wyjątkową historię. Są bowiem zupełnie różne: pierwsza z nich od początku piastowała wysokie stanowisko w Republice, druga się tam wychowała, a trzecia zostaje wplątana w wojnę zupełnie wbrew sobie. Razem ich opowieści splatają się w opis przerażającego miejsca, jakim jest Gilead. Poznajemy historię przewrotu, który doprowadził do powstania tego państwa, i dowiadujemy się, w jaki sposób zbudowano zabójczy dla kobiet system.

Moja obecność tutaj jest nielegalna, przebywanie sam na sam z Komendantem jest zakazane. My służymy tylko do rozmnażania, nie jesteśmy konkubinami, gejszami, kurtyzanami. Przeciwnie – zrobiono wszystko, żeby nas z tej kategorii kobiet usunąć. Ma nie być w nas nic rozrywkowego, nie dopuszcza się, byśmy mogły stanowić obiekt potajemnych pragnień – ani oni od nas, ani my od nich nie mamy prawa doznawać żadnych szczególnych łask, ma nie być żadnego punktu zaczepienia dla miłości. Jesteśmy dwunogimi łonami, niczym więcej: świętymi naczyniami, probówkami laboratoryjnymi.

Już na samym początku warto zauważyć, że tym, co najbardziej zwraca uwagę w książkach Atwood, i co zapamiętujemy na długo, jest niezwykła kreacja świata przedstawionego. Historia Republiki została świetnie dopracowana przez autorkę, o czym przekonujemy się przede wszystkim w Testamentach, tam bowiem poznajemy kulisy zamachu na Kongres Stanów Zjednoczonych, w wyniku którego powstało nowe państwo. Z początku Atwood wrzuca czytelników w sam środek akcji, żeby później, karta po karcie, w precyzyjnie wybranych momentach odsłaniać przed nami historię Gileadu. Właśnie to moim zdaniem świadczy o świetnie przygotowanym tle akcji.

A co z bohaterami pierwszoplanowymi? Frida, narratorka Opowieści Podręcznej, ma za zadanie wprowadzić nas w ten cały brutalny świat. To bez wątpienia bohaterka, do której się przywiązujemy, i która w czasie trwania akcji powieści przechodzi silną przemianę. Cały czas walczą w niej bezsilność wobec systemu, w którym żyje, z pragnieniem wolności i powrotu do dawnego, utraconego życia. Gdzieś z tyłu głowy nieustannie tlą się wspomnienia szczęśliwego czasu u boku męża i małej córeczki… Dla mnie jednak znacznie ciekawsze są bohaterki Testamentów, a zwłaszcza Ciotka Lidia. To ona w dużej mierze jest twórczynią systemu terroryzującego kobiety. Współpracowała z władzami Gileadu od samego początku, tworząc szkoły, przygotowujące młode dziewczęta do pełnienia roli Żon, Mart i Podręcznych. Teraz, gdy jej czas powoli dobiega końca, Ciotka Lidia siada przed pustymi kartami papieru i spisuje swoją historię dla nas – czytelników. I to jest fascynująca opowieść, która przede wszystkim każe nam się zastanowić, jak to możliwe, że „kobieta kobiecie zgotowała ten los”. Odwołanie zawarte w tej parafrazie nie jest przypadkowe, bowiem Gilead to miejsce najstraszliwszych zbrodni jakie możemy sobie wyobrazić – nie tylko tych na ciele, ale też na duchu, wolności i poczuciu godności. To powrót do potwornego doświadczenia wojny zrodzonej z religijnego fanatyzmu i pragnienia władzy.

Najnowsza książka Atwood to jednak nie tylko literacka parafraza doświadczeń z XX wieku, ale i odpowiedź na problemy współczesnego świata, które dostrzegamy wokół nas. Opowiada o walce o swoje prawa, opisuje rodzące się w Gileadzie podziemie. W wiarygodny sposób portretuje okrucieństwa, których jedni ludzie dopuszczają się względem innych. Przemawia głosem tysięcy kobiet na świecie, które nie mogą albo nie potrafią zabrać głosu w swojej sprawie. Na nowo definiuje role kobiet w społeczeństwie, uwidacznia stereotypy, którymi wciąż się posługujemy, a które są niezwykle krzywdzące i niesprawiedliwe.

Niech kobieta uczy się w milczeniu i z całym poddaniem. […] Niech się nie waży pouczać czy wynosić ponad mężczyznę, jej sprawą jest milczeć. Albowiem Adam został stworzony pierwszy, a dopiero potem Ewa. I to nie Adam dał się zwieść, lecz kobieta, popełniając tym samym wykroczenie. Pomimo to jednak może zostać zbawiona przez urodzenie dziecka, o ile żyć będzie w wierze, miłosierdziu, świątobliwości i wstrzemięźliwości.

Ale chociaż z jednej strony Opowieść podręcznejTestamenty to powieści o dyskryminacji i nierównym traktowaniu płci, którą obserwujemy również w naszej kulturze, z drugiej to także apokaliptyczna wizja Ziemi. Ziemi nękanej klęskami, wojną i głodem, pełnej nieszczęść i nienawiści. Niestety nie są to książki ani wesołe, ani lekkie, a ich lektura nie raz przyprawia o dreszcze, zwłaszcza gdy uświadamiamy sobie, ile postaw sportretowanych w nich obserwujemy na co dzień wokół nas. Najbardziej jednak przejmujące są słowa Margaret Atwood, która stwierdziła, że obecnie bliżej nam do Gileadu niż trzydzieści lat temu, gdy po raz pierwszy ukazała się Opowieść Podręcznej. Niemniej zachęcam gorąco do sięgnięcia po obie książki, bo zarówno pomysł autorki, jak i jego realizacji zasługują na uznanie. Pomimo bardzo trudnego tematu, Atwood udało się utrzymać wciągającą narrację, a całość napisana jest świetnym stylem. Bez dwóch zdań autorka zasłużyła zarówno na rozgłos, jaki przyniosły jej obie powieści, jak i na prestiżową nagrodę, którą odebrała w ubiegłym roku za Testamenty.      

Zapraszamy również do obejrzenia recenzji powieści w wersji wideo

 

Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Opowieść Podręcznej; Testamenty
Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz; Paweł Lipszyc
Wydawca: Wydawnictwo Wielka Litera
Data wydania: 28 kwietnia 2020 roku; 26 lutego 2020 roku
Liczba stron: 368; 464
ISBN: 9788380321717; 9788380324299

Bądź na bieżąco. Włącz powiadomienia.

Komentarze
Ładowanie...

Ta strona korzysta z plików cookie. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuje Czytaj wiecej...